Jeżeli lubisz chodzić z plecakiem po szlakach i krzakach a posiłki przygotowywać wspólnie na ognisku to jest to trasa dla Ciebie. Przydadzą się odpowiednie buty, karimata, śpiwór i najważniejsze: dobry humor
Trasa - atrakcje
Zdobędziemy nie tylko Radziejową (1266 m. n.p.m.), poszukamy na horyzoncie Tatr, ochłodzimy się przy wodospadzie Wielkim na Majdańskim Potoku, poznamy uroki Wąwozu Homole a po sforsowaniu Popradu zdobędziemy zamek w Rytrze :)
Termin: 8-16 sierpnia 2015 r. Miejsce: Góry Zadnie (Czechy/Słowacja) i Góry Strażowskie (Słowacja) Charakter wyjazdu: pieszy, namiotowy Prowadzący: Mariusz Pietrzak "Dzidek"
SGO 51 kursu przewodników SKPB Warszawa, 13-14 czerwca 2015 r.
Jeśli chcesz:
... wędrować szlakiem i nie tylko:
...zobaczyć ślady dawnych mieszkańców Bieszczadów:
... przemierzyć piękne lasy:
odkryć z nami co oznacza tajemniczy akronim SGO oraz spróbować spaghetti a la Melania, zapraszamy na wyjazd organizowany przez 51 kurs przewodników SKPB, czyli SGO!
Charakter trasy:
Piesza, chatkowa, z plecakami, spanie na glebie lub na łóżkach w schronisku.
Termin:
13-14 czerwca, zbiorka w piątek 12 czerwca późnym wieczorem, powrót w poniedziałek 15 czerwca nad ranem.
Wyjazd organizowany w ramach cyklu wycieczek SGO 51 Kursu SKPB Warszawa.
Charakter trasy:
Piesza, nocleg w schronisku na glebie.
Termin:
27 - 28 czerwca 2015
Wyjazd: z warszawy 26 czerwca późnym wieczorem, a powrót w poniedziałek około 5 rano
Dla kogo:
Dla spragnionych tajemnic bieszczadzkich, bezkresnych połonin, poszukiwaczy legendarnych zbójów, czartów i śladów Borkowszyzny oraz tych, którzy trochę już wędrowali i chcą posmakować śniadania na połoninie o wschodzie słońca.
Koszt:
Około 200 zł (w tym transport autobusem i autokarem, nocleg i obiad drugiego dnia – prowiant suchy i składniki na obiad pierwszego dnia należy kupić samemu; lista zakupów zostanie podana osobom zapisanym)
Dzień 2 – trasa: Chatka Puchatka – Brzegi – Przełęcz Wyżniańska – Mała Rawka – Wielka Rawka – Krzemieniec – Wielka Rawka – Ustrzyki Górne -> Warszawa
Trasa ze względów pogodowych może ulec zmianie
O wyjeździe:
W pierwszy weekend wakacji zdobędziemy najsłynniejszą połoninę w Polsce, poszukamy legendarnych zbójców na Hnatowym Berdzie, jaskiń ze skarbami oraz biesów i czadów w miejscu, gdzie niegdyś znajdowała się wieś i cerkiew.
Staniemy na styku trzech granic i pośpiewamy na Wielkiej Rawce po nocy spędzonej w legendarnej Chatce Puchatka, gdzie przygotujemy sobie sami obiad. Wszędzie będziemy chodzić z całym dobytkiem na plecach.
A dla tych, którym mało atrakcji, obiecujemy opowieść o bieszczadzkich Romeo i Julii!!!
Ekwipunek:
Szczegóły podamy w mailu osobom zapisanym, najważniejsze zaś są:
Wygodne, solidne górskie buty
Kurtka przeciwdeszczowa
Śpiwór
Karimata
Wygodny, sprawdzony plecak
Dobry humor ;)
Zapisy i pytania:BRAK WOLNYCH MIEJSC
Poprzez wysłanie maila .Będziemy również zbierały zadatek potwierdzający udział. Wysokość zadatku i wszystkie szczegóły zostaną podane osobom zapisanym na trasę. Liczba miejsc ograniczona. Obowiązuje kolejność zgłoszeń. (Wyjazd jest bezalkoholowy).
Wyjazd organizowany w ramach SGO 51 Kursu SKPB Warszawa
Charakter trasy: Wyjazd pieszy, schroniskowy. Wspólnie przygotowujemy posiłki, gotujemy na ognisku.
Termin: 13-14 czerwca. Wyjazd w nocy z piątku na sobotę około północy, powrót w poniedziałek o świcie.
Dla kogo: Dla Sympatyków Górskich Okolic – wszystkich, którzy mają siłę aby łoić 8 godzin dziennie, dzień w dzień z całym dobytkiem na plecach przez całe dwa dni.
Koszt: Całkowity koszt wyjazdu nie przekroczy 200 zł.
Prowadzący: Natalia Górska Patryk „Kabanos” Kula Oraz przewodnik SKPB Robert „Prezes” Szczapa
Trasa: Dzień 1: Smolnik – Magura Stuposiańska – Koliba Dzień 2: Koliba – Bukowe Berdo – Tarnica – Ustrzyki Górne
Opis Trasy: Będzie to wyjazd w Bieszczady Wysokie, podczas którego planujemy zwiedzić z jednej strony jedne z najpiękniejszych zakątków wschodniej części polskich Bieszczadów, z drugiej- te, które są najatrakcyjniejsze pod względem historycznym.
Obejrzymy XVIII wieczną cerkiew bojkowską w Smolniku nad Sanem (wpisaną na listę UNESCO), zwiedzimy pozostałości nieistniejącej już wsi Caryńskie położonej u stóp Połoniny Caryńskiej, przejdziemy się połoniną Bukowego Berda z którego rozpościerają się najpiękniejsze widoki na polskie i ukraińskie Bieszczady, zdobędziemy najwyższy szczyt polskiej części tych gór, a oprócz tego…
…będziemy śmiać się i śpiewać przy dźwiękach gitary, gotować razem obiad na ognisku świetnie się przy tym bawiąc, szukać w Bieszczadzkiej dziczy śladów Tych, którzy niegdyś ją zamieszkiwali, snuć Bieszczadzkie legendy i wypatrywać Bieszczadzkich Aniołów, które wiosną, przed latem a wraz z nim peszącym je dzikim ruchem turystycznym mają ostatnią szansę żeby się wyszumieć…
Jeżeli więc również chcecie skorzystać z tego że mimo pięknej pogody widoki na połoninach nie są jeszcze zasłaniane przez przewalające się przez nie tabuny ludzi a śpiew ptaków i szum bieszczadzkiego wiatru i strumieni nie jest zagłuszany przez ich nieznośny jazgot, jeżeli chcecie ten przedostatni wiosenny weekend spędzić z fajnymi, roześmianymi ludźmi w najpiękniejszym, najdzikszym i najbardziej zielonym zakątku Polski, czy wreszcie jeżeli marzy Wam się mały odpoczynek od wymęczającej sesyjnej rzeczywistości naładowanie baterii przed egzaminami to… Sru Gdzie Okazja!
Z autobusu wysiadamy w czwartkowy poranek w Polańczyku. Z powrotem w aubotus wsiadamy w niedzielę w Ustrzykach Dolnych. W tzw. międzyczasie trochę pokrążymy po słynnych zielonych wzgórzach nad Soliną ale zapuścimy się także np. w głąb doliny Sanu. Plecak może być ciut cięższy, bo zabieramy jedzenie na cały wyjazd. Dokładną listę produtków do zabrania prześlemy mailem. Gotujemy oczywiście na ognisku. Dobrze się bawimy i korzystamy z wolnych czerwcowych dni na maksa! :)
Kontakt i zapisy: ola.nikiel[azot]gmail.com, zamfir[małpa]poczta.onet.pl
Transportem publicznym: Warszawa - Osz - Sary-Taşh - Osz - Warszawa
Rowerami: Sary-Taşh - Kok Jar (dolina rzeki Bartang) - Chorog - Murgob (Pamir Highway) - Sary-Taşh
O wyjeździe:
Są miejsca na świecie, które aż się proszą, by odwiedzić je na rowerze. W naszej opinii jednym z takich miejsc jest Pamir. Proponujemy zatem wycieczkę do Tadżykistanu w Górnobadakszański Okręg Autonomiczny. Planujemy zrobić pętlę, której początek i koniec będzie w Kirgiskiej miejscowości Sary-Taşh ok. 3100 m.n.p.m. Zaczniemy od podjazdu na Płaskowyż Pamirski, który umilą nam widok na takie górki jak np. Pik Lenina czy Kurumdy. Po przejechaniu przełęczy Kyrzyl Art będzie już właściwie lepiej (choć jak wiadomo lepsze jet wrogiem dobrego). Znad jeziora Karakul zobaczymy panoramę pamirskich siedmiotysięczników, a doliną rzeki Bartang radośnie przejdziemy do Chorogu. Stąd, "klasycznie" wrócimy Pamirskim Traktem (Pamir Highway) przez Murgab. Trasa zapowiada się naprawdę bardzo widokowa, ale super lekko to raczej nie będzie (patrz FAQ). Chcemy jechać w kilka osób, spać głównie w namiotach, jedzenie przyrządzać raczej samodzielnie.
FAQ:
1. Czy będzie łatwo - nie
2. Czy będzie trudno - tak
3. Czy będzie bardzo trudno - prawdopodobnie
4. Czy będę mieć problemy z wysokością - bardzo duża szansa, choć mamy nadzieję ograniczyć niedogodności
5. Jakie będą drogi - głównie kamieniste i szutrowe, na asfaltowe nie ma co się nastawiać
6. Czy trzeba dużo jeździć, żeby dać radę - tak
7. Nie byłam/byłem nigdy w Azji to problem? - nie
8. Muszę mieć paszport? - koniecznie, wizę załatwimy wspólnie
9. Jak z pogodą? - raczej stabilnie i bezdeszczowo, lecz rześko
Transportem publicznym: Kutaisi - Zugdidi - Kalashi (dolina rzeki Enguri) --> pieszo: Pasmo Swaneckie ---> powrót do Kutaisi, a po drodze dzień odpoczynku nad Morzem Czarnym
O wyjeździe:
Spędzimy 5 dni w górach Kaukazu, w Paśmie Swaneckim, z którego roztaczają się fantastyczne widoki na najwyższe kaukazkie szczyty. Planujemy krótki trekking z wejściem na przełęcz ok. 3000 m n.p.m., który nie wymaga technik alpinistycznych, niemniej jest to wędrówka z plecakami i zapasem jedzenia. Gotujemy wspólnie na kuchenkach gazowych.
liczba miejsc ograniczona (z racji trudnego charakteru wyjazdu zastrzegamy sobie możliwość doboru uczestników), zainteresowanym podamy informacje o biletach, wizach i innych formalnościach (zakup biletu tylko po potwierdzeniu przez nas dostępnego miejsca),
Pytania:
mailowo na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
piesza, chatkowa Uwaga! drugi nocleg będzie w namiotach na ześrodkowaniu
Termin: 01.05 - 3.05.2015 Wyjazd: z Warszawy 30-ego kwietnia późnym wieczorem Powrót: do Warszawy w niedzielę 3-ego maja późnym wieczorem
Dla kogo: Poszukujących przygód, skarbów i gotowych na górskie wyzwania (na miarę Beskidu Niskiego). A także dla każdego, kto chce się dobrze bawić i miło spędzić czas! Pewne wyobrażenie o wędrówce po górach z plecakiem będzie atutem.
Trasa: Dzień 1 - trasa: Mochnaczka Niżna - Lackowa (najwyższy szczyt Beskidu Niskiego w Polsce) - Ostry Wierch - Huta Wysowska Dzień 2 - trasa: Huta Wysowska - Wysowa Zdrój (lokalne atrakcje) - Jaworzyna Konieczniańska - Regietów (ześrodkowanie) Dzień 3 - trasa: Regietów - Rotunda - Zdynia
O wyjeździe:
Wdrapiemy się na najwyższą górę Beskidu Niskiego w Polsce – Lackową, pokręcimy się po uzdrowisku, zadumamy nad losem żołnierzy na cmentarzu z I wojny światowej… Poszukamy jaskini, a jak ją już znajdziemy poszukamy w niej skarbu… Trochę wysiłku, trochę odpoczynku. Dla chętnych biegowy rozruch z rana Dla innych chętnych – dłuższy sen Chodzimy z plecakami i wszystko nosimy ze sobą. Gotujemy, co do zasady, na ognisku.
Ekwipunek: Szczegóły podamy w mailu, natomiast najważniejsze są: 1. Wygodne, sprawdzone buty górskie 2. Kurtka przeciwdeszczowa lub coś od deszczu 3. Śpiwór - cieplejszy lepszy 4. Karimata 5. Wygodny plecak 6. Ciupaga
Termin: 5-6 sierpnia 2017 Miejsce: Bieszczady Charakter wyjazdu: pieszy, nocleg pod wiatą Dla kogo: dla osób z silnymi łydkami i dobrą kondycją, które lubią krzala Prowadzący:Ewa Czupta, Mateusz Piotrowski Koszt: około 200zł
Sierpniowy weekend w krainie opuszczonych wiosek, malin i niedźwiedzi z Ewą i Mateo.
Do weekendu mało czasu, ale wystarczy żeby zapisać się na weekendowy wyjazd w piękny polski SPISZ.
Spisz ma to do siebie, że jest wspaniały, dlatego że nie trzeba się bardzo męczyć, żeby podziwiać piękne widoki. Spisz to góry dosyć niskie, trawiaste, otwarte i miłe, lecz będąc tam ma się widok na Tatry, które są wysokie, wyniosłe i trudne do zdobycia. Będąc na Spiszu chodzi się więc nie bardzo dużo i nie bardzo pod górę, za to bez ludzi i z widokiem na Tatry (gdzie ludzi jest dużo, a pod górę jest bardzo).
Zasady wyjazdu tradycyjne: chodzimy z plecakami, śpimy pod namiotami/pod plandeką (zależnie od preferencji), jemy z ogniska. Jedziemy w piątek wieczorem (po 23), wracamy w niedzielę w nocy (o północy).